Spacer po cmentarzu.

Jak niektórzy pewnie wiedzą, mam słabość do cmentarzy. Zwyklę łażę po nich sama, tym razem wybrałam się na zorganizowany przez De Stichting Oude Begraafplaatsen Deventer spacer. Spacer po cmentarzu dość starym, położonym prawie w centrum Deventer, o którego istnieniu nie miałam pojęcia. Holendrzy jak zwykle dopisali i tak oto przed wejściem znalazła się około czterdziestoosobowa grupa czekająca na zwiedzanie. Przewodników było czterech, podzieliliśmy się więc i rozpoczęliśmy spacer. Moja grupa okazała się bardzo sympatyczna, choć pojawiło się kilka typowo holenderskich pytań, twierdzeń i zachowań (czym są typowo holenderskie pytania, twierdzenia i zachowania według Redy na pewno kiedyś wyjaśnię, najprawdopodobniej jak mi znów ten kraj za skórę zajdzie).
Pogoda dopisała, wieczór był piękny a cmentarz niezwykły.







5 komentarze:

  1. ej, niech Ci zajda za skore, bo ja chce wiedziec, co to za holenderskie pytania!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej nie, bo potem chodzę zgorzkniała i jęczę.

      Usuń
  2. cmentarze mają niesamowitą moc ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Obserwuję! :)
    http://substancja-dajaca-zycie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak lubisz cmentarze, to w wolnej chwili możesz wyskoczyć do Paryża i odwiedzić mało tam znane Katakumby. Jest to dawny cmentarz, kilkanaście metrów pod ziemią, a cała trasa ma trwa około 50 minut. Tylko to nie jest rzecz dla ludzi o słabych nerwach ;D

    OdpowiedzUsuń